Cześć! Mam na imię Magda. Witam serdecznie na moim blogu poświęconym walce ze skórką pomarańczową. Niestety mam ogromną skłonność do wiotczenia skóry i cellulit jest u mnie wszędzie, gdzie tylko mógłby być. Nie tylko na udach, biodrach, pośladkach, ale także na brzuchu a nawet ramionach. Jak pewnie się domyślasz czuje się z tym fatalnie (a może raczej czułam, bo po jakimś czasie miałam już dość dołowania się i postanowiłam coś z tym zrobić).

Przyznam szczerze, że taka ciągła walka z cellulitem na prawie całym ciele jest męcząca, ale jak już się przyzwyczaisz do tego całego rytuału pielęgnacyjnego i wejdzie Ci to w nawyk, to jest lepiej, ba można nawet to polubić:) Niestety u mnie tak to wygląda – jak nieustanna walka. Przy mojej tendencji do cellulitu, cały czas muszę coś robić zapobiegawczo. Jak tylko przestanę, to po jakimś tygodniu cellulit wraca do mnie jak bumerang. Jak wygląda mój rytuał? Regularny peeling całego ciała 2-3 razy w tygodniu, do tego masaż antycellulitowy i oczywiście balsam na cellulit, codziennie rano i wieczorem po wcześniejszym, naprzemiennym (ciepło-zimnym) prysznicu, które świetnie pobudza krążenie.

Rzecz jasna to jeszcze nie wszystko co robię, żeby pozbyć się cellulitu. Oprócz tego jestem stałą klientką klubu fitness, minimum dwa razy w tygodniu chodzę na zajęcia ruchowe. Jeśli tylko czas mi na to pozwala to staram się ćwiczyć częściej. Poza tym codziennie połowę drogi z pracy do domu pokonuję spacerem. Do tego dieta, bo bez tego ani rusz. Ale nie jest jakaś wymyślna, specjalistyczna albo wymyślona przez dietetyka. Po prostu zdrowo i lekko się odżywiam. Nie jem przetworzonego jedzenia, zrezygnowałam z fast foodów, smażenia, unikam też słodyczy i cukru. Z restauracji korzystam okazjonalnie. Staram się przygotowywać sobie posiłki samodzielnie w domu, tylko wtedy mam pewność, z czego tak naprawdę składa się każda potrawa, którą zjadam. Zaczęłam prowadzić tego bloga, bo wiem, że jest cała masa dziewczyn zmagających się ze skórką pomarańczową i że to wcale nie taka łatwa sprawa, pozbyć się jej. Zapraszam do lektury!